Jakoś tu cicho ostatnio…

i czuję się w obowiązku poinformować, że w pracy dużo… pracy (wystarczy rzucić okiem na linki do moich szkolnych stron).

Co jednak nie oznacza, że nie przybywają nowe pozycje do działu „Ostatnio przeczytane” czy „Obejrzane”, drgnęło też coś w „Rodzinnie” na temat czworonogów (a to nasze najnowsze „futerko” właśnie mnie zaczepia w sprawie przysługującej mu porcji pieszczot). A poza tym – wielkie plany „ogródkowe” (i remontowe)  i  już wkrótce – mam nadzieję! – realizacja!

A tu wpadnę, jak tylko czas pozwoli…

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply