Jest już płot!!!

Od 3 czerwca maluję i maluję, i jeszcze raz – maluję. Po emocjach związanych z zakupem płotu (bo na zdjęciach zawsze tak ładnie wygląda, a potem…), były kolejne – tym razem dotyczące koloru. Po dwóch dniach udało mi się dojść z sobą do porozumienia i płoty będą zielone (trzeba było przykryć bardzo nierówną fakturę oraz zielonkawe zacieki impregnatu na deskach). Na razie pomalowałam 40 elementów 1,8m x 1,8m, zużyłam 15 litrów farby Sadolin Classic  akacja 52. Przede mną jeszcze 2-krotne malowanie…

Poza tym ogródek opustoszał – pozbyłam się starych krzewów i zrobiło się dużo miejsca. Teraz zastanawiam się nad ścieżkami i patio. Oczywiście, cały czas przeglądam literaturę.  Dziś  zamówiłam w księgarni także coś niecoś na temat brukowania itp.

Dokumentuję postęp prac i wrzucę zdjęcia, jak tylko Moja Kasia doda mi tu galerię 🙂

Kiedy: Czerwiec 18th 2010

Kategorie: Co nowego?, Niekoniecznie na zielono, W domu | Skomentuj »

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply