Długo mnie tu nie było. Przyczyn kilka – kłopoty ze zdrowiem, remontu ciąg dalszy, ale chyba przede wszystkim – brak natchnienia.
To jednak nie oznacza, że nie było o czym pisać.
Przeczytałam mnóstwo książek, obejrzałam wiele filmów. Postaram się pokrótce o tym napisać.
Dziś jestem pod wrażeniem filmu Wojciecha Smarzowskiego pt. „Dom zły”. (Tu zwiastun.)
Obejrzałam go przed chwilą (choć powstał już dawno) i próbuję Continue Reading »
Nie mogłam się powstrzymać, żeby o niej nie wspomnieć. Natknęłam się na to słówko onegdaj na fb (tak podobno należy mówić o Facebooku
)
Jeżeli dotąd sądziliście, że jesteście leniuszkami, to może się to okazać nieprawdą, ponieważ zapewne jesteście prokrastynatorami! Inaczej mówiąc – cierpicie na prokrastynację, o której tak pisze Wikipedia: Continue Reading »
Kliknijcie na moje drzewko
www.bogna_s.posadzdrzewo.pl i koniecznie posadźcie swoje!
Rysunki krakowskiego satyryka bawią mnie od lat. Wiele obrazków świetnie oddaje także moje uczucia i chciałam zamieścić jeden z nich na mojej stronie. Zapytałam więc, czy Autor nie będzie miał nic przeciw temu. I Autor pewno nie miał, ale „niestety w związku z wcześniej podpisanymi umowami licencyjnymi Pan Andrzej nie może wyrazić zgody na umieszczenie jego rysunku na Pani stronie.”
Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak tylko załączenie linku do Continue Reading »
Czym się różnią ich mózgi? Na to pytanie odpowie Mark Gungor (fragment występu „Laugh Your Way to a Better Marriage”) Continue Reading »
No właśnie! Ledwo się zaczęły, już się skończyły, a ja nie zdążyłam nic napisać.
Jak tu teraz nadrobić takie duże zaległości?
Zacznę od literatury fachowej związanej z ogródkiem, bo przecież ogródek zdominował moje wakacje.
Potem może parę fotek z przebiegu prac.
Oczywiście, prace ogrodnicze to nie wszystko, więc będzie parę słów o przeczytanych książkach.
Koniecznie muszę też uzupełnić wpis w „Rodzinnie” – o ślubie moich Rodziców, jako że miał miejsce w lipcu, ale przede wszystkim dlatego, że był nietypowy.
Wspomnę też mojego Dziadka (oczywiście w „Rodzinnie”) , którego biogram powstał dzięki współpracy z Panem Jerzym Klistałą.
To na razie tyle.
Ale zanim sobie wszystko poukładam i zaplanuję swoje wakacje, to może troszkę czasu upłynąć, więc na razie tylko krótki wpis wspominkowy na „Rodzinnie”.