Archive for the 'Cztery łapy…' Category

Jestem :)

Nie będę się już usprawiedliwiać. Albo może troszeczkę 🙂 W pracy się zmieniło i teraz mniej mam czasu wolnego. Spróbuję jakoś nadrobić zaległości, choć będzie to trudne, bo bardzo dużo się działo, dużo przeczytałam, obejrzałam…

Na początek mój ukochany ogródek i czworonóg – nadal nie bardzo okiełznany 🙂

DSC_5156.NEFa
Zapraszam do galerii Picasa.

 

Posted on Kwiecień 19th 2014 by Bogna

Filed under Co nowego?, Cztery łapy..., Niekoniecznie na zielono | No Comments »

„A ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem…*”

Tak, wreszcie się dowiedziałam!

Dowiedziałam się również, że moje poprzednie czworonogi – Bretek

i Aza – niekoniecznie były ze mną szczęśliwe, choć chodziłam koło nich na… czterech łapkach. Właściwie mogę być tylko zadowolona z tego, że jako przywódcy domowego stada moje psy zachowywały się przyzwoicie i nie nadużywały swej władzy 🙂 (czego, niestety, nie mogę powiedzieć o Szamtim – patrz „Czworonóg nieokiełznany”).

A wszystko za sprawą Cesara Continue Reading »

Posted on Styczeń 2nd 2013 by Bogna

Filed under Co nowego?, Cztery łapy..., Ostatnio przeczytane, W domowej biblioteczce | No Comments »

Czworonóg nieokiełznany, czyli…

(Foto: Karol Krusiec, czyli Kruchatek)

Szamti – następca Azy. O Azie i innych czworonogach pisałam obszernie na RODZINNIE, tam też znajduje się Galeria.

Po rozstaniu z Azą przeżywałam ciężkie chwile i nie umiałam znaleźć sobie miejsca. Wytrzymałam 5 dni, potem zaczęłam przeglądać stronę internetową cieszyńskiego schroniska „Azyl”. Nie miałam odwagi spojrzeć Continue Reading »

Posted on Marzec 15th 2011 by Bogna

Filed under Cztery łapy..., W domu | No Comments »

Jakoś tu cicho ostatnio…

i czuję się w obowiązku poinformować, że w pracy dużo… pracy (wystarczy rzucić okiem na linki do moich szkolnych stron).

Co jednak nie oznacza, że nie przybywają nowe pozycje do działu „Ostatnio przeczytane” czy „Obejrzane”, drgnęło też coś w „Rodzinnie” na temat czworonogów (a to nasze najnowsze „futerko” właśnie mnie zaczepia w sprawie przysługującej mu porcji pieszczot). A poza tym – wielkie plany „ogródkowe” (i remontowe)  i  już wkrótce – mam nadzieję! – realizacja!

A tu wpadnę, jak tylko czas pozwoli…

Zwierzęta w naszym domu

Zwierzęta towarzyszyły mi od zawsze i koniecznie muszę o tym opowiedzieć. Jednak temat ten będzie miał początek w RODZINNIE.

Posted on Maj 3rd 2010 by Bogna

Filed under Cztery łapy..., W domu | No Comments »