Książkę poleciła mi… Wisława Szymborska. Czy coś jeszcze trzeba dodawać?
Continue Reading »
Czas lektur – inwentaryzacja zalegości – cz. 2
Czas lektur – inwentaryzacja zalegości – cz. 1.
Nie wyobrażam sobie życia bez książek i cały czas mi towarzyszą, aczkolwiek nie zawsze mam czas i ochotę, by o nich pisać (lepiej czytać
). Teraz przebywam w domu po operacji, więc może uda mi się uzupełnić dział „W domowej biblioteczce”.
Nie pamiętam już chronologii, ale przecież nie ona jest najważniejsza. Zatem w telegraficznym skrócie moje ostatnie lektury…
Czytam…
Moje zajęcia ogrodowe wcale nie przeszkadzają mi w lekturze.
W ramach pracy (szkolnej, oczywiście
) musiałam sięgnąć po „Hobbita, czyli tam i z powrotem” Tolkiena. „Musiałam” – ponieważ miałam o książce rozmawiać z moimi szkolnymi dziećmi, a nie mogłam się jakoś zabrać do lektury zrażona dawnymi doświadczeniami z Tolkienowskim Continue Reading »
Ulubione książki
Niemożliwością jest natychmiastowe stworzenie całej listy.
Na początek więc lektura, do której wracałam już kilkakrotnie i nadal robi na mnie niesamowite wrażenie.
- Kosiński Jerzy: Malowany ptak (The Painted Bird) 1965.
Tym razem – humorystyczna angielska opowieść:
- Jerome Klapka Jerome: Trzech panów w łódce, nie licząc psa [Three Men in a Boat (To Say Nothing of the Dog)] 1889, tłum. Kazimierz Piotrowski
i oczywiście kolejne przygody „Trzech panów” – narratora (Jerome?), Jerzego (Georga) i Harrisa, tym razem bez Montmorency’ego:
- Jerome Klapka Jerome: Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa) [Three Men on the Bummel] 1900, tłum. Piotr J. Szwajcer.
Od tej powieści zaczęła się moja przygoda z Kurtem Vonnegutem:
- Kurt Vonnegut: Galapagos