Brawo, KRUCHY!
Niedawno cieszyłam się z sukcesu Kasi Mojej, teraz bardzo uradowało mnie fotograficzne zwycięstwo Kruchego, czyli mojego Zięcia
A tu link, w nim następny, a tu coś na ten temat na blogu Kruchatków
Niedawno cieszyłam się z sukcesu Kasi Mojej, teraz bardzo uradowało mnie fotograficzne zwycięstwo Kruchego, czyli mojego Zięcia
A tu link, w nim następny, a tu coś na ten temat na blogu Kruchatków
Nie mogłam się powstrzymać, żeby o niej nie wspomnieć. Natknęłam się na to słówko onegdaj na fb (tak podobno należy mówić o Facebooku
)
Jeżeli dotąd sądziliście, że jesteście leniuszkami, to może się to okazać nieprawdą, ponieważ zapewne jesteście prokrastynatorami! Inaczej mówiąc – cierpicie na prokrastynację, o której tak pisze Wikipedia: Czytaj cały wpis »
Kliknijcie na moje drzewko
www.bogna_s.posadzdrzewo.pl i koniecznie posadźcie swoje!
Rysunki krakowskiego satyryka bawią mnie od lat. Wiele obrazków świetnie oddaje także moje uczucia i chciałam zamieścić jeden z nich na mojej stronie. Zapytałam więc, czy Autor nie będzie miał nic przeciw temu. I Autor pewno nie miał, ale „niestety w związku z wcześniej podpisanymi umowami licencyjnymi Pan Andrzej nie może wyrazić zgody na umieszczenie jego rysunku na Pani stronie.”
Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak tylko załączenie linku do Czytaj cały wpis »
Nie, nie, nie jest to literatura naukowa, nawet nie popularnonaukowa. Ale czyta się wspaniale! Polecam.
Judith Merkle Riley i jej trzy powieści o przygodach Małgorzaty, czyli
Do godnych obejrzenia seriali dodaję:
Nabyłam książkę – tę i jeszcze kilka innych
- i wkrótce będę Czytaj cały wpis »
i końca nie widać. Ponieważ nie chcę się denerwować, nie piszę o tym więcej.
Nie uwierzycie, czego ostatnio słucham
Oczywiście głównie pod wpływem Mojego Syna – Maćka.
METALLICA i oczywiście moja Metallica – Nothing Else Matters
To nie wszystko, ale na początek wystarczy
Nigdy nie miałam szczególnych upodobań muzycznych. Słuchałam i muzyki klasycznej (tej „którą znam”
), i spokojnego, nastrojowego rocka, bluesa, nie przepadałam za mocnym uderzeniem, a tu… He, he, jak to się ludzie zmieniają. Ale fanką powyższych chyba jednak nie zostanę
O moich ulubionych „kawałkach” jeszcze napiszę. I będzie to niezły miszmasz